Home Staging na Jerozolimskich

Home Staging

Home Staging, choć nie jest nową ideą, zyskał na popularności na przestrzeni ostatnich kilku lat. Kryzys na rynku nieruchomości i spadek cen sprawiły, że rynek ten stał się rynkiem kupującego, co skłoniło właścicieli do poszukiwania nowych pomysłów na szybką i zyskowną sprzedaż lub wynajem mieszkania.

 

Poszukujący nowego domu zwracają przede wszystkim uwagę na trzy aspekty: lokalizację, stan nieruchomości, czyli „wygląd” oraz cenę. Zmiana lokalizacji jest w zasadzie niemożliwa, do zmiany ceny, a dokładnie jej obniżenia właściciele nieruchomości podchodzą niechętnie. To, na co można mieć zdecydowany wpływ to wygląd mieszkania i jego charakter.

Badania dotyczące Home Stagingu pokazują, że przez skuteczną i umiejętną metamorfozę nieruchomości, może zwiększyć jej wartość nawet o 10%. Pamiętajmy jednak, że dane, którymi dysponujemy pochodzą głównie z zagranicznych rynków, ponieważ Polski HS dopiero się kształtuje. 

Kupuj „Oczami”

Powiedzenie: “nie oceniajmy książki po okładce”, w przypadku HS, nie sprawdza się - kupujemy „oczami”. Według badań kupujący wyrabiają sobie opinię o nieruchomości w ciągu pierwszych 10 sekund pobytu w mieszkaniu. Wiele z osób mających doświadczenie w sprzedaży własnego mieszkania z pewnością może przypomnieć sobie sytuacje, w której wizyty potencjalnych nabywców ograniczały się do kilku skrótowych, zadanych dla przyzwoitości pytań, po których nic się nie działo. Kiedy sprzedajemy lub wynajmujemy mieszkanie, musimy pamiętać o tym, że przestaje ono być “naszym domem”, a staje się produktem, który trafia na bardzo konkurencyjny rynek. Dlatego też Home Staging to przede wszystkim przygotowanie przestrzeni tak, by każdy potencjalny nabywca mógł w niej odnaleźć samego siebie. 

Nasza metamorfoza

Po krótkim wstępie przechodzimy do konkretnego przykładu home stagingu, jaki przeprowadziliśmy w 36-metrowym studio w centrum Warszawy. Naszym zadaniem było jak najszybsze wynajęcie nieruchomości, oczywiście na jak najdłuższy okres czasu i jak najlepszą cenę. Nie widzieliśmy tutaj konieczności zmiany układu funkcjonalnego. Otwarte, słoneczne i przestronne studio w samym centrum stolicy to dobry produkt dla odpowiedniego najemcy. Wątpliwym było wynajęcie go przez rodzinę z dzieckiem. Osobami zainteresowanymi tym lokalem były uczące się lub pracujące osoby, dla których kluczową rolę odgrywała lokalizacja w samym centrum miasta. 

 

Inwestor zdecydował się na całkowitą zmianę łazienki. Zadecydowały o tym dwa czynniki - po pierwsze powszechnie wiadome jest, że łazienka jest jednym z najbardziej newralgicznych miejsc w mieszkaniu, które bierze się pod uwagę przy wynajmowaniu mieszkania; po drugie mieszkanie to trafić miało za kilka lat do sprzedaży. Postawiliśmy na prosty, funkcjonalny, ponadczasowy projekt, który jednocześnie podniósłby standard nieruchomości. 

Przeznaczenie nieruchomości na wynajem zadecydowało o wyborze prysznica zamiast wanny. Grafitowy gres w połączeniu z ciemnym fornirem pojemnej szafy, spójnym kolorystyczne z resztą mebli w mieszkaniu, wtopił się idealnie w otoczenie, a sama szafa będzie służyć przez wiele lat. Dzięki zastosowaniu prostego zabiegu z umiejscowieniem lustra przy samej szafie, uzyskano optyczne powiększenie przestrzeni.

Home staging, to nie remont

Pamiętajmy jednak, że Home Staging nie musi oznaczać generalnego remontu, jego podstawowym założeniem jest poniesienie tylko niezbędnych kosztów, które na pewno się zwrócą. Nie bez powodu nazywa się go często “liftingiem nieruchomości”.

 

Dlatego zdecydowaliśmy się pozostawić meble w stałej zabudowie, nabyte wraz z zakupem nieruchomości. Choć ich styl odnosił się do ubiegłego dziesięciolecia, nie było potrzeby, by je wymieniać, zwłaszcza, że były w bardzo dobrym stanie i sprawdzały się pod kątem funkcjonalności. Zmiana koloru ścian, pozwoliła nadać wnętrzu nowoczesnego charakteru. 

 

W projektowaniu mieszkania typu studio, ważne jest zrozumienie potrzeby naturalnego podziału otwartej przestrzeni na: część jadalnianą, strefę dzienną i sypialną.

W aneksie kuchennym zdecydowano się na wymianę frontów szafek. W miejsce nieco staromodnych płytek, na ścianie pojawił się Lacobel (łatwiejszy w utrzymaniu czystości). Biały, neutralny stół i lekkie krzesła miały za zadanie odciążyć w pełni zabudowaną kuchnię. Prosty i dobrze znany wszystkim mebel miał za zadanie oddzielić część jadalnianą od reszty mieszkania. Zabieg ten dał możliwość schowania gazet czy innych przedmiotów użytku codziennego, przed czujnym okiem gości, którzy po przeciwległej stronie mogą wygodnie rozsiąść się na kanapie lub fotelu, podziwiając widok na centrum Warszawy:) Wiemy, co to zdrowy sen, na łóżku bez konieczności codziennego rozkładania kanapy. Dlatego wybraliśmy łóżko w kolorze białym, neutralne i nierzucające się w oczy.

Tajna broń - dodatki

Warto też pamiętać o jednej z największych broni Home Stager’a – dodatkach. To one potrafią diametralnie zmienić charakter wnętrza. Użycie zwiewnych firan i delikatnie szarych, korespondujących ze ścianami zasłon, sprawiło, że wnętrze stało się lżejsze. Zabieg ten pozwolił odwrócić uwagę od ciężkich szaf. Kolorowe poduszki nadały przytulnego charakteru, a także stanowiły mocniejszy akcent dla jasnego wnętrza. I wreszcie nasza ulubiona seria plakatów - Plakat Polska - z Wrocławskiej Galerii Polskiego Plakatu, której autorem jest Ryszard Kaja.

 

Na koniec trzeba jeszcze zwrócić uwagę na jedną kwestię, bardzo często poruszaną w różnych poradnikach Home Stager’a - pieczenie bułeczek albo zapalanie zapachowych świec, w celu stworzenia domowej atmosfery przed obejrzeniem nieruchomości. 

Ma to z pewnością swoje uzasadnienie i niebywały urok, ale statystyki nie do końca potwierdzają skuteczność tej strategii. Potencjalny zainteresowany może, bowiem odebrać to, jako próbę odwrócenia uwagi od czegoś, co być może staramy się ukryć. Dlatego zamiast wycieczki do piekarni, warto może udać się do pobliskiej kwiaciarni i zostać przy świeżych, ciętych kwiatach, które zawsze wskazują na to, że naprawdę dbamy o nasz ukochany dom. 

Pocztówka z Pałacem Kultury

W tym samym bloku mieszkały wielkie postacie polskiej piłki nożnej: Kazimierz Górski, Lucjan Brychczy, Jacek Gmoch i Kazimierz Deyna. Znajdujące się przy ulicy Świętokrzyskiej, w ścisłym centrum biznesowej Warszawy, skromne M1 po generalnym remoncie stało się nowoczesne, eleganckie i wygodne.

 

Okolica zajmuje ważne miejsce w historii stolicy. Świętokrzyska od połowy lat 50-tych stanowi jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych Śródmieścia. Nadanie nazwy oficjalnie datuje się na rok 1770, ale przeszłość ulicy sięga jeszcze bardziej odległych czasów. Źródła podają, że jej drewniana zabudowa spłonęła podczas potopu szwedzkiego w 1656 roku. Od końca XIX wieku do wybuchu II wojny światowej odcinek między Nowym Światem a ulicą Jasną był znany jako mekka miłośników literatury i bibliofilów polujących tu na stare książki i unikatowe druki. Właśnie na Świętokrzyskiej, tuż obok parku zawdzięczającego jej swoją nazwę, znajduje się blok, w którym mieści się mieszkanie Michała.

 

Właściciel początkowo zaplanował wprowadzenie drobnych zmian, jednak szybko okazało się, że konieczny jest solidny remont. Największym ograniczeniem, a zarazem wyzwaniem dla projektantów, okazał się skromny metraż. M1 miało pomieścić salon z aneksem kuchennym, oddzielną sypialnię i łazienkę.

Architekci wnętrz stanęli przed niełatwym zadaniem, które obejmowało maksymalne wykorzystanie 34 m² tak, aby podzielona na pomieszczenia o różnym przeznaczeniu przestrzeń stała się funkcjonalna i w pełni komfortowa. Teraz w całej kawalerce zapanowała prostota. Oszczędność miejsca wymusiła zastosowanie przemyślanych rozwiązań. Przyciągające uwagę elementy, takie jak sprzęty AGD i półki z przedmiotami, zniknęły za zabudową, dzięki czemu udało się uzyskać przyjemne dla oka wrażenie harmonii, spokoju i przestronności. Do stref mieszkalnych prowadzi dobrze oświetlony korytarz. Po przekroczeniu progu natrafiamy wzrokiem na ścianę z surowej cegły w naturalnym kolorze, która odbiera nieco powagi szlachetnej szarości dominującej na pozostałych ścianach. Jednym z największych atutów kawalerki Michała jest panorama roztaczająca się za oknami salonu, gdzie na pierwszym planie króluje majestatyczna sylweta Pałacu Kultury i Nauki.

Dzień i noc / Sypialnia

Skromna rama łóżka, naturalne barwy miękko otulające przestrzeń oraz przyjemna w dotyku gruba wykładzina sprawiły, że we wnętrzu zapanował spokój sprzyjający wypoczynkowi. Okno wychodzące na skąpane w zieleni podwórko ozdobiły dwa rodzaje zasłon – rozpraszające światło jasne, lejące się zasłony przezierne, wykorzystywane za dnia, oraz ciemne, wykonane z tkaniny w kolorze grafitu, gwarantujące intymność po zachodzie słońca. Wnękę w ścianie wykorzystano jako miejsce na półki, na których pojawiły się zdjęcia i elementy dekoracyjne – szklane wazony i doniczki z kwiatami.  

Optyczna lekkość bytu / Łazienka

Za wąską ścianą z niebieskozielonych luksferów spełniającą rolę dodatkowego źródła światła kryje się mała łazienka. Zajmującą zbyt wiele miejsca wannę zastąpił znacznie bardziej praktyczny prysznic. W ten sposób uzyskano dodatkową przestrzeń na pralkę, którą sprytnie ukryto, wraz z szafką do przechowywania środków czystości oraz prania. Prace przy obudowywaniu pionów i liczników zainspirowały projektantów do wykonania dodatkowej pionowej szafki na drobiazgi, sprytnie połączonej z gniazdkami. Łazienka nabrała optycznej lekkości dzięki jasnym ścianom oraz umywalce uwolnionej od tradycyjnej stopki.

Ciepło - Zimno / Kuchnia

Aby kuchnia nie zawładnęła całkowicie tą niewielką przestrzenią, zamontowano pojemne szafki w dwóch subtelnych barwach. Na dole pojawił się fornir dębowy, na górze – biel. W ciągu kuchennym znalazło się miejsce na wszystkie niezbędne elementy: zlew, kuchenkę, piekarnik i zmywarkę. Łatwo dostępna, zamontowana na środku ściany, pełnowymiarowa lodówka zniknęła pod zabudową w postaci multifunkcjonalnej szafy, dzięki czemu nie przyciąga już uwagi i nie zaburza symetrii. Po obu jej stronach znajduje się sporo miejsca na dodatkowe sprzęty AGD i przyprawy. Interesujące połączenie ciepłych i zimnych odcieni (bieli, beżu i szarości) pozwoliło uzyskać efekt przestronnego i nowoczesnego wnętrza. Neutralne barwy przełamuje mocny akcent w postaci czarnej belki symbolicznie rozdzielającej kuchnię i salon oraz ciemnego zegara zamieszczonego nad stolikiem. Drewniane krzesła w razie potrzeby można złożyć i ustawić przy ścianie lub schować do szafy, uzyskując w ten sposób dodatkową przestrzeń, co przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy w mieszkaniu pojawiają się goście.

Zabawa w kontrasty / Salon

Koniec strefy kuchennej, a początek dziennej, poza przymocowaną do sufitu belką, która stała się wyrazistą oprawą dla oświetlenia, wyznacza również ściana – z gładkiej przechodzi w ceglaną. Odsłonięta przez projektantów surowa cegła została pomalowana beżową farbą, co nadało tej części mieszkania surowy, lekko industrialny charakter. Zastosowana w salonie gra kontrastów opiera się na zestawianiu jasnych i ciemnych elementów wystroju. Przeciwwagą dla neutralnych ścian, miękkiego dywanu i geometrycznego stolika stała się czarna kanapa i uniwersalna pojedyncza półka w tym samym kolorze.